środa, 12 września 2012

Z różem ku jesieni:)

Dlaczego ten czas tak biegnie? Czy ktoś wie?:) Wydaje mi się, że nie nadążam za tymi porami roku. Dlatego u mnie lato nie chce za bardzo ustąpić miejsca jesieni i jakoś się godzą w jednym kubku. Różowe emaliowane, pastelowe cudo stało sobie zakurzone na wystawie, więc się skusiłam, a że po drodze moim maluchom wpadły w ręce czerwone kulki ( mamo- co to za roślina? Niestety mama nie wie, pewnie jakiś rodzaj żywopłotu :) i  zadomowiły się na chwilę w w różanym kubeczku:



A skoro mowa o różach, pastelach i lecie to teraz coś, co ostatnio zrobiłam. Niestety nie do końca  wykończone, bez tasiemek,  ale nie wiem czy przed oddaniem będzie czas na zdjęcia. Literka oraz ptaszek i konik dla małej Alicji:)

Pozdrawiam cieplutko i  idę gonić uciekający czas:)

4 komentarze:

  1. ja już tęsknię za latem...jesień uwielbiam tylko słoneczną!
    Roślinka piękne ma owoce- też nie wiem co to jest...Jedno jest pewne - ślicznie wygląda w kubeczku na białej koronkowej serwetce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i kto by pomyslal, ze emaliowane naczynia wroca znowu na salony:-)
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak ten czas za szybko leci:)Pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś koszmar z tym czasem... a do tego komputer tak czas kradnie... lubię zaglądać do blogów, ale tu dopiero czas zaiwania :-(

    OdpowiedzUsuń

Znaki życia i ciekawości:)