czwartek, 2 lutego 2012

Czyżby przerwany początek?

Oj....Nie radzę sobie z tym blogerm:( Wszystko odmawia posłuszeństwa:(  -  może jednak się nie poddam?:)

2 komentarze:

  1. Od kilku tygodni blogger robi nam na złość;)
    Są problemy z pozostawieniem komentarza, posty się nie wyświetlają, u mnie nawet sama zmieniła się wielkość czcionki... ach... szkoda nerwów...
    Najważniejsze to mieć cierpliwość :)
    Czasami, gdy piszę posta, nie wgrywają się zdjęcia. Wiele dziewczyn narzeka, cóż możemy zrobić - nie poddawać się i robić sukcesywnie swoje :)
    P.S. Dziękuję za chęć pomocy w sprawie szycia! Na pewno będę Cię podpytywać co i jak zrobić:)
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie poddawaj się:) na pocieszenie zapraszam na kawę:)

    OdpowiedzUsuń

Znaki życia i ciekawości:)